Fotograf ślubny – jak obrabiam zdjęcia ślubne

 

Cześć! Wiosna uderzyła w nas z ogromną, przepiękną silą. Doskonała pogoda zmotywowała mnie do tego, żeby przygotować drugą część wpisu, który cieszył się wśród Was ogromnym zainteresowaniem (Obróbka zdjęć ślubnych). Pokażę Wam w jaki sposób przygotowuje zdjęcia do oddania klientom. Każdy fotograf ślubny, oprócz pracy za aparatem, musi poświecić duży procent swojego czasu na postprodukcję zdjęć ślubnych. Przed publikacją pierwszej części wpisu o obróbce zdjęć ślubnych bałem się, że środowisko fotograficzne uzna, że pokazuje zbyt wiele. Na szczęście okazało się, ze moje obawy były bezpodstawne – fotografowie okazali się wspierać mnie w moim działaniu i miałem bardzo pozytywny odbiór wśród fotografujących. A może nawet kogoś zainspirowałem do tego, żeby sam pokazał od kuchni jak fotograf ślubny pracuje? 🙂

Nie chciałbym żebyście myśleli, ze obróbka jest fundamentem i podstawą, na której bazuję fotografując śluby i wesela. Najważniejsze oczywiście jest dobre ujecie, emocje ukazane na fotografii ślubnej. Jest to podstawa, bez której żadna obróbka nie ma najmniejszego sensu. Przy zachowaniu podstaw fotografii, kiedy fotograf ślubny pamięta o tym, ze postprodukcja jest dodatkowa wartością, obróbka ma duży wpływ na to jak kieruje się odbiorce oglądającego zdjęcia na historie, którą, jako fotograf ślubny, usilnie staram się opowiedzieć (mam nadzieje że mi to wychodzi :D).

Nie traktujcie pokazanych tu fotografii jako serii zdjęć. Wybrałem pojedyncze klatki, które uznałem za dobre przykłady na techniki przeze mnie stosowane. Tak jak poprzednim razem, tak i w tym wpisie postaram się po krótce opisać dlaczego dane zdjęcie zostało przeze mnie potraktowane tak a nie inaczej. 🙂

Liczę na Wasze komentarze i ożywioną dyskusje pod tym wpisem! 🙂

Rusinowa Polana

Na tej fotografii obróbka ograniczyła się do delikatnego rozjaśnienia twarzy i sylwetek pary młodej, oraz przepięknej sukni Justyny. Mieliśmy wtedy bardzo dużo szczęścia do światła, które w popołudniowych godzinach znakomicie oświetliło zarówno pierwszy jak i drugi plan. Zauważacie tez zapewne delikatną zmianę koloru chmur oraz gór w tle. Na etapie obróbki uznałem, że czerwień zbyt mocno ujawniła swoją moc w tych właśnie partiach kadru.

Zdjęcia z pleneru na Rusinowej Polanie możecie oglądać pod tym linkiem: Plener ślubny Zakopane

Zimowa sesja narzeczeńska

W przypadku zimowego zdjęcia podczas sesji narzeczeńskiej Ani i Kuby padający śnieg sprawił, że widoczność nie była najlepsza, dlatego ze zdjęcia należało „wyciągnąć” trochę szczegółów. Śnieg, który sprawia, że światło słoneczne odbija się od ziemi sprawił, że fotografowana para była idealnie oświetlona, dlatego nie musiałem przejmować się cieniami na twarzach Ani i Kuby. Chciałem jednak bardzo delikatnie przyciemnić śnieg, tak aby zdjęcie nie było prześwietlone w dolnych partiach 🙂 Ociepliłem też trochę kolorystykę całości.

Sesja ślubna w lesie

Uważam, że jest to bardzo ciekawy przypadek. Zdjęcie zostało zrobione o znienawidzonej przez fotografów porze – tuż przed południem, bez użycia dodatkowych źródeł światła. Uciekaliśmy co prawda od promieni słonecznych do lasu, jednak dosięgły nas one i tam, co widać po oświetlonych czubkach głów pary :). Obróbka miała na celu zmianę kolorystyki zdjęcia tak, aby kolor skóry był bardziej naturalny. Na drugim planie, dzięki słońcu, dosyć mocno „świecił” kolor zielony, który również zneutralizowałem.

Przygotowania do ślubu

W tej fotografii również moim głównym celem było przygotowanie zdjęcia tak, aby kolor skóry odbity w lusterku był jak najbardziej zbliżony do tego naturalnego. Żarówki, oraz zbyt późno zmieniony balans bieli sprawiły, że zafarb zdjęcia był zdecydowanie za żółty. Kadr został również delikatnie wyprostowany.

Zdjęcie pochodzi z reportażu, który w całości możecie zobaczyć tutaj: Wesele w Pieninach

Bardzo polecam, jest to jeden z moich ulubionych materiałów. 🙂

Przygotowania panny młodej

Tutaj mamy do czynienia z jednym z najczęstszych dylematów, jakie fotograf ślubny może mieć :). Czy zdjęcie ma zostać w kolorze, czy może pozbawić go barwy i przygotować w dostojnej czerni i bieli? Na tej fotografii zdecydowałem się wykorzystać bardzo korzystnie ułożone światło wpadające z dużego okna o poranku, które doskonale oświetliło twarz Natalii, i zmieniłem kolorystykę na czerń i biel. Oczywiście zdjęcie zostało też wyprostowane. Bardzo często gdy fotografuję, nie zauważam drobnych przechyleń reki, przez co muszę prostować zdjęcia w postprodukcji. Cały czas się tego uczę, kiedyś się poprawię! 🙂

Fotografia ta pojawia się w reportażu z Wolimierza – Ślub plenerowy w górach

Fotograf wesele

I ostatnie zdjęcie, tym razem z bardzo dynamicznego tańca Sylwii i Dawida. 🙂
Fotografia została delikatnie skadrowana. Kolorystyka została dostosowana w taki sposób by uwidocznić głównych bohaterów, oraz zachować klimat karczmy, w której odbywało się wesele.