Ślub plenerowy w górach

Chce podzielić się z Wami najobszerniejszym reportażem jaki do tej pory tutaj publikowałem. Ten rok zaskoczył mnie w bardzo pozytywnym sposób. Co krok spotykałem pary, z którymi dogadywałem się świetnie. Nie inaczej było z Natalią i Jakubem, którzy zorganizowali swój przepiękny ślub plenerowy w górach (no może nie tych wysokich, ale jednak górach) :). Ważną informacją jest fakt, ze nie udało mi się z nimi spotkać przed weselem, a pomimo tego dogadaliśmy się w stu procentach. Mieliśmy za sobą dłuuugą rozmowę na skype, w której opowiedzieli mi o swoim weselu. Zrobili to w taki sposób, że od zimy nie mogłem się doczekać na ten dzień. Pomimo, że miejsce mojego zamieszkania z Wolimierzem dzieli prawie 500km z chęcią chciałem przybyć i udokumentować ich niepowtarzalny dzień. Sam byłem ciekaw jak będzie wyglądało wesele usytuowane w tak klimatycznym miejscu. Jakub w pierwszym mailu zaznaczył, że organizują ślub na końcu świata. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że uwielbiam końce świata!

Do Wolimierza przyjechałem już w piątek. Pomimo tego, że nikt mnie nie znał, zostałem przyjęty jak stary znajomy. Od razu poczułem, że towarzystwo, z którym będę pracował przez najbliższe dwa dni, to osoby z którymi można konie kraść.  Już w piątek zaraz po przyjeździe od razu chwyciłem za aparat i zacząłem swoją, jakże przyjemną pracę.

Samo wesele było bardzo intensywne, dużo się działo! Kilkanaście godzin zleciało mi w mgnieniu oka. Nieczęsto zdarza się, że po wykonanej pracy zostaję żeby świętować z gośćmi weselnymi. Tym razem po „oczepinach” zostałem porwany do tańca. i wypiłem symboliczną lampkę wina.
Zawsze staram się pracować w luźnej atmosferze, bez stresu, ale u Natalii i Jakuba było na prawdę wyjątkowo.

Alchemik

Napiszę jeszcze kilka słów o samym miejscu, w którym Natalia i Jakub zdecydowali się pobrać. Jadąc tam miałem radość w sercu. Wiedziałem, że jadę na totalne odludzie :). Alchemik wyróżnia się niesamowitym klimatem i przyjazną, wręcz rodzinną atmosferą. Stojąc przy barze możemy sobie podyskutować z przepiękną papugą, która idealnie wpisuje się w kolorowy i magiczny świat „Alchemika”. Nie jestem w stanie słowami opisać spokoju i ciszy, które panują w tym miejscu. To zdecydowanie trzeba zobaczyć i poczuć samemu.
Natalio i Jakubie – dziękuję za wszystko!

 

Linki dla ciekawskich:
Agroturystyka Alchemik
Na prawdę dobry DJ (polecam!) – EFBE Music
Wiem, ze to trochę nie związane z tematem, ale gdyby nie pewna firma mojego kolegi nie dotarłbym z taką łatwością do Wolimierza, także serdecznie polecam wypożyczalnie samochodów JOPEK (Dzięki Kuba jeszcze raz! :D) – JOPEK CARS

Zboczyłem troszkę z tematu, dlatego wracam i zostawiam Was ze zdjęciami. Napiszcie koniecznie w komentarzach jak się podobają. Jeśli macie ochotę się ze mną skontaktować – odsyłam do formularza kontaktowego 🙂