Sesja narzeczeńska w Pieninach

Widziałem w życiu wiele pięknych zachodów słońca. Podczas fotografowania sesji w Tatrach, reportażów ślubnych w miastach, na wsiach. Żaden zachód jednak nie dorównuje temu w Pieninach. Kolory w ostatnich godzinach dnia porównuję zawsze do tych, które widziałem w górach Szkocji. Coś pięknego! 🙂 Sesja narzeczeńska Kasi i Wojtka przybrała właśnie kolory pienińskiego zachodu słońca. 🙂

Sesja narzeczeńska – czy warto?

Oczywiście, że warto. 🙂 A dlaczego? Jednym z najczęściej powtarzających się powodów opisywanych przez fotografów w mojej branży jest to, że podczas sesji narzeczeńskiej macie okazję poznać się bliżej z fotografem i “przełamać lody”. Jest to oczywiście dosyć ważna sprawa, jednak według mnie nie aż tak istotna. Fotografowie to z reguły otwarci ludzie. Dosyć szybko potrafimy nawiązać kontakt z parami młodymi. 🙂

Ja bym zwrócił uwagę na to, że podczas sesji narzeczeńskiej, przyszła para młoda, podchodzi do zdjęć na troszkę większym luzie niż podczas sesji w dni wesela lub sesji poślubnej. Łatwiej jest im się wyluzować i poczuć “flow” w ubraniach, które często noszą na co dzień. Biała suknia i garnitur dodają powagi. Oczywiście nie jest to nic złego i podczas sesji poślubnej para młoda dosyć szybko zapomina, że ma na sobie strój “galowy”.

No dobra, zapraszam do zdjęć! 🙂

Dajcie lajka! 🙂 https://www.facebook.com/adam.molka.fotografia/

A inną sesję narzeczeńską możecie zobaczyć tutaj:

Sesja narzeczeńska w górach

Privacy Preference Center