Sesja narzeczeńska w górach, czyli niezawodne Pieniny

Przedstawiam Wam dzisiaj sesję narzeczeńską, którą miałem przyjemność wykonać dla Beaty i Kuby kilka tygodni temu. Wesele tej pary odbędzie się już wkrótce, dlatego uznałem że jest to idealny czas na to, żeby pokazać zdjęcia z sesji narzeczeńskiej.

Sesję wykonaliśmy w  górach, jednak w miejscu, które nie wymaga nadmiernego wysilania swoich nóg :). Mimo tego, że lokalizacja była mi wcześniej znana – zrobiłem tam niejedną sesję narzeczeńską i ślubną, warunki które zastaliśmy na miejscu były wyjątkowe. Okolice Pienin za każdym razem zaskakują mnie swoją różnorodnością. Przy każdej sesji światło ma delikatnie inny kolor, przejrzystość powietrza jest inna. Przypisać należy to oczywiście różnym porom roku, ale ja wierze, że jest w tym miejscu pewna magia, która dba o to, żeby moje zdjęcia nie były monotonne :).

 

Sesja narzeczeńska – czy warto?

Często zdarza mi się usłyszeć pytanie od par młodych czy warto poświęcić czas i pieniądze na wykonanie sesji narzeczeńskiej. Odpowiadam im zawsze podobnie – sesja narzeczeńska ma na celu przyzwyczajenie Was do obiektywu, zobaczenie w praktyce w jaki sposób ja pracuje. Przede wszystkim jednak, taki plener to bardzo dobra zabawa, która zawsze owocuje naturalnymi zdjęciami. Odpowiedz na pytanie „czy warto?” zostawiam już Wam :).

Zapraszam do oglądnięcia zdjęć! 🙂

Jeśli spodobała się Wam ta sesja narzeczeńska w górach to na pewno spodoba się tez sesja ślubna w Pieninach 🙂