Obróbka zdjęć ślubnych

Cześć! 🙂 Jak pewnie dobrze wiecie, praca fotografa nie kończy się po odłożeniu aparatu do torby, po wykonaniu sesji zdjęciowej. Przed monitorem spędzamy często wiele godzin, aby wydobyć ze zdjęcia całą magię, która towarzyszyła nam podczas fotografowania. Według mnie dobrze obrobione zdjęcie to takie, na którym nie widać pracy w programach graficznych. Zależy mi na tym, aby widz oglądając daną fotografię wczuł się w klimat ujętej sceny. Nie tylko patrzył, ale mógł doświadczyć choć cząstkę poezji, która nam towarzyszyła.
Zastanawialiście się kiedyś jak wyglądają wszystkie zdjęcia, które publikuję, zanim zostaną poddane obróbce w programie graficznym? W tym wpisie uchylę rąbka tajemnicy i pokażę 3 zdjęcia przed i po obróbce. Pod każdym zdjęciem napiszę dlaczego wybrałem takie, a nie inne zabiegi.
Bardzo zależy mi na tym, abyście komentowali ten wpis. Ciekaw jestem czy zainteresuje Was oglądanie fotografii ślubnej trochę od kuchni. 🙂

 

 

Plener ślubny w Anglii

Zdjęcie Izy i Maćka wykonywałem podczas typowej angielskiej pogody – wiał silny wiatr i nieustannie padał deszcz. Po prostu idealne warunki na fotografowanie! 🙂 Kolory na zdjęciu wyszły dosyć ponure, dlatego delikatnie ociepliłem zdjęcie oraz wyartykułowałem żółcie – nadało to przyjemnej barwy całej fotografii. Skadrowałem też delikatnie ujęcie, aby poprawić wcześniejszą kompozycję zdjęcia.

Zdjęcie z pleneru Magdy i Michała celowo zostało niedoświetlone. Znam możliwości swojego sprzętu, dlatego wiedziałem, że nie będzie problemu, by przywrócić szczegóły znajdujące się na pierwszym planie -tak aby były widoczne. Dzięki temu zabiegowi zyskałem bardzo dobrze naświetlone tło. W przypadku gdybym dobrze doświetlił parę znajdująca się pierwszym planie, prawdopodobnie uzyskałbym mocno prześwietlony tył zdjęcia.

Plener ślubny w Tatrach

W przypadku zdjęcia Sabiny w okolicach Kasprowego Wierchu moim głównym zadaniem było delikatne podbicie kolorów oraz bardzo subtelne ocieplenie obrazka. Całą resztę wykonały za mnie warunki, doskonała lokalizacja no i oczywiście Sabina 🙂