Plener ślubny w Tatrach

3 najlepsze lokalizacje

Zawód fotografa ślubnego to nie tylko dokumentowanie pięknych, wzniosłych uroczystości takich jak ślub i wesele. Za wszystkimi zdjęciami, które publikuję kryje się ogrom pracy. Moi klienci podczas naszych wspólnych sesji często nie dostrzegają, że poza wykonywaniem zdjęć, na bieżąco planuję, analizuję, kadruję i ustawiam kompozycję. Ważną częścią mojej pracy jest równocześnie kontakt z klientem, obróbka zdjęć, projektowanie albumów, a nawet wybór miejsc na plener ślubny!

Właśnie dla tego ostatniego powodu postanowiłem zaproponować Wam trzy przepiękne miejsca, które są wprost idealne na plener ślubny w Tartach.

 

Zdjęcia ślubne w Tatrach – najlepsze miejsca

Przyznam szczerze, że wolę kiedy to para młoda decyduje, gdzie chce wykonać tą wyjątkową dla nich sesję. Z takim miejscem zwykle związana jest jakaś szczególna historia. Jest to miejsce ich wspólnych wspomnień ściśle związanych z uczuciem. Zdarza się jednak tak, że klienci liczą na moją pomoc w tej kwestii. Z ufnością powierzają mi wybór lokalizacji, w pełni polegając na moim guście, oku i doświadczeniu.
Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom zrobiłem listę trzech najciekawszych miejsc, które jednocześnie są idealnym tłem do udokumentowania waszej historii, a jednocześnie nadają tym chwilom estetycznego wyrazu.

Zaznaczam, że jest to mój prywatny TOP 3 🙂


Plener ślubny na Kasprowym Wierchu

Zacznę od najbardziej popularnej tatrzańskiej lokalizacji, w której często realizowane są plenery ślubne. Wynika to przede wszystkim z faktu, że jest to miejsce, do którego można dotrzeć w bardzo prosty i szybki sposób – zarówno w lecie jak i zimą. Wyjazd kolejką umożliwia dotarcie do wysokich partii Tatr w zaledwie 20 minut. Koszt takiej podróży jest niewielki. To zaledwie 48zł w jedną stronę. Do tej ceny należy dodatkowo doliczyć opłatę za możliwość fotografowania w Tatrzańskim Parku Narodowym, która wynosi 150zł.

Światło

Plener ślubny na Kasprowym Wierchu zazwyczaj zaczynamy bardzo wcześnie rano. Podczas słonecznej pogody mam pewność, że światło „na górze” będzie idealne.
Dolna stacja kolejki znajduje się w Kuźnicach, skąd zawsze zaczynamy naszą przygodę!
Na szczycie często fotografuję w pobliżu obserwatorium meteorologicznego.
Mocno namawiam każdą parę młodą, by odbyć troszkę dłuższą wycieczkę, naprawdę warto!
Zachęcam do krótkiego spaceru czerwonym szlakiem, przy którym co kilka minut możemy się zatrzymać i wykonać kadry na tle przepięknych widoków.
Dla par, które chcą poświęcić sporo czasu na wędrówkę, polecam zejście żółtym szlakiem w kierunku Czarnego Stawu Gąsienicowego, który rewelacyjnie wygląda na zdjęciach ślubnych.

Pamiętajcie, że idąc w góry zawsze należy się odpowiednio się przygotować! Długą suknie ślubną trzeba zabezpieczyć, aby podczas chodzenia nie narazić się na niebezpieczeństwo. Warunki w górach potrafią być bardzo zmienne, dlatego trzeba zabrać ze sobą kurtki przeciwdeszczowe i odpowiednie obuwie. Tutaj szczególna prośba do panien młodych: Pamiętajcie, że ubierając szpilki narażacie się na groźne kontuzje! Ja sam uważam, że na zdjęciach w otoczeniu gór szpilki wyglądają nienaturalnie. Na fotografii dużo lepiej wyglądają buty górskie, nawet jeśli wystają spod sukni ślubnej 🙂


Plener ślubny nad Morskim Okiem

Drugim najpopularniejszym miejscem, gdzie wykonuję zdjęcia ślubne jest Morskie Oko.
Miejsce bez wątpienia wyjątkowe i niesamowicie popularne wśród turystów. Bo jak można jechać do Zakopanego i nie odwiedzić największego „jeziora Tatr”? No nie można! 🙂

Zdjęcia ślubne nad Morskim okiem rządzą się często swoimi prawami. Bardzo ważna jest organizacja, takiego pleneru, aby uniknąć długiego czekania w kolejce. Dla par, które nie chcą poświęcić ponad godziny na dojście pieszo do miejsca docelowego, polecam korzystanie z fasiągów. Dostępne są już od wczesnych godzin porannych. Ja jednak popieram zarezerwowanie sporej ilości czasu i dojście do Morskiego Oka pieszo.

Przygodę z parą młodą zaczynam już na parkingu na Palenicy Białczańskiej. Stąd do Morskiego Oka dzieli nas już tylko 8km. Po dotarciu na miejsce, w schronisku położonym zaraz nad jeziorem, para młoda może przebrać się w suknię ślubną i garnitur. Można tam także wypić ciepłą herbatę lub posilić się ciepłym posiłkiem.

Ubrani i gotowi do działania zaczynamy obchód dookoła Morskiego Oka. Po drodze kilkukrotnie fotografuję bohaterów na tle jeziora. Na swojej drodze możemy zauważyć piękną i bujną roślinność, która otacza jezioro. Dodam, że znajdujące się tam kamieniste zbocza tworzą niesamowite tło do zdjęć. Na koniec czeka wodospad zwany Dwoistą Siklawą, który już sam w sobie jest niesamowicie wyrazisty.

Wybierzcie jak najwcześniejszą godzinę pleneru nad Morskim Okiem. Nikt z nas nie chce mieć na fotografiach tłumu turystów w tle. O świcie jest duża szansa, że będziemy jednymi z nielicznych ludzi na szlaku.


Plener ślubny na Szpiglasowym Wierchu

Trzecie i równocześnie ostatnie opisywane przeze mnie miejsce to opcja dla bardziej wprawionych górołazów!
Szpiglasowy Wierch to moje ulubione miejsce do fotografowania w całych Tatrach. Decydując się na plener w tym miejscu trzeba zarezerwować cały dzień.
Bywałem także na plenerach dwudniowych. Wtedy nocowaliśmy w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów, aby móc następnego dnia wykonać jeszcze więcej zdjęć i doświadczyć jeszcze więcej wrażeń. Tym, którzy zdecydują się na tak długi plener w Tatrach, polecam skorzystanie z dwóch różnych tras – wychodząc drogą przez Morskie Oko, a schodząc przez Dolinę Pięciu Stawów lub odwrotnie 🙂
Taka plenerowa wycieczka daje możliwość uchwycenia na fotografii wszystkich atutów tej niezwykłej części naszego kraju.

Jeśli do Morskiego Oka lub na Kasprowy Wierch da się jakimś cudem dotrzeć w szpilkach (choć jest to kompletnie nieodpowiedzialne) to na Szpiglasowy Wierch takiej możliwości nie ma!!!  Tutaj obowiązuje już pełne górskie uzbrojenie – porządne buty (nie adidaski!), kurtka przeciwdeszczowa, wygodne ubranie. Nie zapomnijcie też o pożywieniu. Taki plener w górach trwa kilka lub kilkanaście godzin. Warto mieć w plecaku o jedną kanapkę, butelkę wody i tabliczkę czekolady więcej – tak na wszelki wypadek 😉

Mam ogromne szczęście, że mieszkam w miejscu, z którego w ciągu kilku chwil mogę wyruszyć z Wami na plener ślubny w Tatrach. Nie należy jednak zapominać, że góry są potężniejsze od nas i trzeba traktować je z wielkim szacunkiem. Piękno tego wyjątkowego fragmentu świata jest warte każdego poświęcenia, które zaowocuje pamiątką na całe życie. Należy jednak podejść do tego tematu z głową i zachować nadzwyczajną ostrożność wykonując plener ślubny w Tatrach.

 

Dla tych co cenią sobie inne piękne góry w południowej części polski, wstawiam link do wpisu z Pienin – sesja ślubna w Pieninach